Kinga Rusin zakończyła współpracę ze spółką Aromeda Sp. z o.o., która odpowiadała za sprzedaż kosmetyków marki Pat&Rub. Dziennikarka zarzuca byłemu wspólnikowi zaległości finansowe w wysokości ponad miliona złotych oraz bezprawne posługiwanie się stworzoną przez nią marką. Spółka zaprzecza i twierdzi, że gwiazda nie ma praw do receptur swoich kosmetyków. Medycyna Estetyczna. Depilacja. Tatuaż i Piercing. Medycyna Naturalna. Psychoterapia. LOOK BETTER Kinga Rusin 16.3 km Krakowska 19, 1, 43-300, Bielsko-Biała Wolumetria to inaczej modelowanie lub lifting twarzy. Zabieg odbywa się bez użycia. skalpela za to przy pomocy wypełniacza. Dzięki temu zabiegowi można wyrównać. odmładza twarz i spłyca zmarszczki. Wolumetria jest przeznaczona dla kobiet, ale. także i dla mężczyzn. podbródek. Radiofrekwencja mikroigłowa jest to zabieg medycyny estetycznej, którego. celem jest poprawienie struktury i jędrności skóry. Stosuje się go do usuwania. zmarszczek, zwiększenia napięcia skóry, usuwania blizn, rozstępów oraz. przebarwień. Często określany jest jako „nieoperacyjny lifting”, ponieważ. Światowa Kinga Rusin w końcu wróciła z Kostaryki i od razu trafiła na salony. Tym razem nie uraczyła fanów zdjęciem z Adele, a z ambasadorem USA w Polsce, Markiem Brzezińskim. Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd Hỗ Trợ Nợ Xấu. Fot. sesja VIVA! O TYM JEST GŁOŚNO Kinga Rusin i jej polski biznes kosmetyczny! Ile tak naprawdę zarabia jej firma? Fani nie ukrywają zaskoczenia i gratulują dziennikarce Fot. sesja VIVA! Kinga Rusin ma powody do radości i dumy! Za pośrednictwem mediów społecznościowych dziennikarka zdradziła, ile dokładnie w 2018 roku zarabiła jej firma kosmetyczna Pat&Rub. Ta kwota robi ogromne wrażenie, jednak prowadząca Dzień Dobry TVN ujawniła również, na co zamierza przeznaczyć pieniądze, które trafiły na jej konto za sprawą działalności marki. Prywatnie ma powody do dumy, a zawodowo? Robert Lewandowski sporo stracił... Kinga Rusin o zarobkach Pat&Rub Mimo że widzowie kojarzą ją przede wszystkim ze szklanego ekranu jako jedną z prowadzących uwielbiany poranny program Dzień Dobry TVN oraz format Agent - Gwiazdy, Kinga Rusin od kilku lat nie spoczywa na laurach i inwestuje. Dziennikarka postanowiła rozwinąć firmę, zajmującą się produkcją naturalnych kosmetyków. Udało się, zaś efekt przerósł jej najśmielsze oczekiwania. Gwiazda zamieściła właśnie w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym pochwaliła się wynikami finansowymi należącej do niej i Marka Kujawy firmy, działającej na rynku od kilku lat. „PONAD (milionów!) PLN br. sprzedaży, ponad klientów, tysiące komentarzy w mediach społecznościowych miesięcznie! Tak wyglądał rok 2018 dla naszej marki Pat&Rub!”, napisała podekscytowana pod zdjęciem z ukochanym, które opublikowała na Instagramie. Kinga Rusin o rozwoju marki Pat&Rub Przy okazji ujawniła również, na co przeznaczone zostaną zarobione w 2018 roku środki. Okazuje się, że będzie to w głównej mierze rozwój firmy, w tym ten związany z technologią produkcji. „Większość środków firmy przeznaczamy na ulepszanie produkcji, wyszukiwanie składników, poszukiwanie nowych technologii. Odpowiadając na pytanie: za firmą NIE stoją żadne fundusze inwestycyjne!”, zapewnia dziennikarka. W komentarzach z miejsca zaroiło się od gratulacji. Fani przekazują Kindze Rusin i Markowi Kujawie wyrazy uznania. Wśród nich znaleźć można wypowiedzi Marioli Bojarskiej-Ferenc, Malwiny Wędzikowskiej i Piotra Sałaty (modowy duet Thecadess, brał udział w programie Ameryka Express w parze z Larą Gessler). Kindze Rusin i Markowi Kujawie serdecznie gratulujemy tego spektakularnego sukcesu! PONAD (milionów!) PLN br. sprzedaży, ponad klientów , tysiące komentarzy w mediach społecznościowych miesięcznie! Tak wyglądał rok 2018 dla naszej marki Pat&Rub! (sprzedaż online: a stacjonarnie Sephora) Ponieważ firmy publikują sprawozdania finansowe za poprzedni rok coraz więcej dziennikarzy, ale i fanów prosi nas o podsumowanie i pyta o źródła sukcesu, stąd ten osobisty komentarz. Z korespondencji z klientami na social mediach wynika, że najważniejsze jest dla nich DOŚWIADCZENIE naszej marki, DŁUGOTRWAŁA SKUTECZNOŚĆ KOSMETYKÓW, ZAUFANIE do naszych produktów, oraz TYSIĄCE RECENZJI i POLECEŃ. Marka Pat&Rub jest na rynku od 11 lat, wprowadziła kilka generacji kosmetyków, nieustannie się rozwija, jest na bieżąco ze światowymi trendami i z najnowszymi odkryciami. To coraz zdrowsze, skuteczniejsze, zaawansowane biotechnologicznie, naturalne kosmetyki, z wysokimi stężeniami składników z całego świata. Jako właściciele i zarząd jesteśmy z naszą firmą 24/7, gdziekolwiek byśmy nie byli w poszukiwaniu kolejnych fantastycznych komponentów czy kontrahentów. Na łączach z różnymi departamentami, partnerami, liniami produkcyjnymi. Wideo- i tele-konferencje to chleb powszedni. Większość środków firmy przeznaczamy na ulepszanie produkcji, wyszukiwanie składników, poszukiwanie nowych technologii. Odpowiadając na pytanie: za firmą NIE stoją żadne fundusze inwestycyjne! Nie byłoby tego niesamowitego sukcesu gdyby nie FANI Pat&Rub, którym non-stop dziękujemy za zaufanie, za niesamowity entuzjazm, za fantastyczne recenzje. Ich testimoniale są najlepszym dowodem na skuteczność kosmetyków Pat&Rub. To właśnie dzięki nim marka jest inna niż wszystkie, bo budzi pozytywne emocje, tworzy prawdziwą społeczność. Dzięki dobrym wynikom finansowy będziemy kontynuować nasze osobiste działania dla dobra publicznego, pożytecznych inicjatyw. Będziemy nadal przeznaczać środki na działalność społeczną. Chcemy bowiem budować i wspierać ŚWIAT WARTOŚCI. Przed nami wiele wyzwań i projektów zarówno biznesowych jak i społecznych. Dzięki Wam wszystkim chcemy dalej być pasjonatami z misją. Kinga Rusin i Marek Kujawa Post udostępniony przez Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin) Wrz 12, 2019 o 1:32 PDT Fot. Aldona Karczmarczyk/Van Dorsen Artists @ PAT&RUB by Kinga Rusin przygotowało na Gwiazdkę masę zestawów świątecznych w atrakcyjnych cenach i świetnych opakowaniach pat and rub zestaw PAT&RUB by Kinga Rusin przygotowało na Gwiazdkę masę zestawów świątecznych w atrakcyjnych cenach i świetnych opakowaniach. W 100% naturalne, kuszące aromatem i konsystencją kosmetyki dla Pań i Panów zapakowane są w piękne worki i filcowe specjalnie dla nas zaprojektowane kosmetyczki. Zestawy do kupienia w Sephorze i na Ceny 80 -220 zł. Zestaw świąteczny kosmetyków Pat&Rub z serii Trawa Cytrynowa-Kokos w stylowej filcowej kosmetyczce Trawa Cytrynowa – Kokos w filcowej kosmetyczce, cena 187 zł, tylko na na Bestsellerowe kosmetyki naturalne PAT&RUB z aromatycznej RELAKSUJĄCEJ serii TRAWA CYTRYNOWA-KOKOS* w pięknej filcowej, zaprojektowanej specjalnie dla naszych klientów, milusiej kosmetyczce. W zestawie: Scrub do Ciała – aromatyczny piling cukrowy o odświeżającym i relaksującym zapachu trawy cytrynowej i kokosa – 450 ml Masło do Ciała – odżywcza i nawilżająca pielęgncja od dekoltu po palce stóp – 225 ml Balsam do Rąk – nawilżająco-wzmacniająca terapia dla skóry dłoni – 100 ml Zestaw kosmetyków na gwiazdkę marki Pat&Rub z serii Żurawina-Cytryna w stylowej świątecznej kosmetyczce Aromatyczna rewitalizacja skóry ciała ŻURAWINA-CYTRYNA w filcowej kosmetyczce, 168 zł, tylko w perfumeriach Sephora Bestsellerowe kosmetyki naturalne PAT&RUB z aromatycznej REWITALIZUJĄCEJ serii ŻURAWINA-CYTRYNA w pięknej filcowej, zaprojektowanej specjalnie dla naszych klientów, milusiej kosmetyczce. W zestawie: Scrub/Piling Cukrowy do Ciała – oczyszcza, wygładza, nawilża, 450 ml Masło do Ciała – odżywia i stymuluje do regeneracji skórę całego ciała, 225 ml Balsam do Rąk – intensywna kuracja dla skóry dłoni, 50 ml Zestawy świąteczne PAT&RUB dostępne w sklepie internetowym PAT&RUB oraz w perfumeriach Sephora. Kinga Rusin od wielu lat zmaga się z poważną chorobą, którą jest Hashimoto. Jakie są jej objawy i jak walczy z nimi prezenterka? Na te pytania odpowiedziała w rozmowie z nami. Przeczytaj też: TYLKO U NAS! Kinga Rusin po raz pierwszy o związku z Markiem Kujawą: „Gdy się poznaliśmy, nie łączyło nas absolutnie nic’’ Kinga Rusin o Hashimoto W jedynym z wydań tygodnika „Dobry Tydzień” wypowiedziała się anonimowa znajoma dziennikarki. „Nie mam wątpliwości, że to stres związany z rozwodem, dramatyczny rozpad rodziny i destrukcyjne emocje wpędziły ją w chorobę”, miała powiedzieć kobieta. Kinga Rusin nigdy nie wypowiedziała tych słów, jednak kilka razy sama wspomniała o chorobie. W rozmowie z serwisem gwiazda wyznała, że będzie z tą chorobą zmagać się do końca życia. Dziennikarka przyznała, że zrezygnowała również z jedzenia mięsa i picia mleka. Zmiany w życiu Kingi Rusin Dlaczego dziennikarka postanowiła zmienić swoje życie o 180 stopni? Na to pytanie odpowiedziała w rozmowie z Romanem Praszyńskim dla magazynu VIVA!. – Dorosła też Pani do zmiany. Podobno wzięła się Pani za siebie, żeby pokazać innym, że można?Przede wszystkim, żeby pokazać sobie. Polska kultura mówi, że prawdziwa kobieta musi się poświęcić. Dla rodziny, dla innych. A co z nią? Dostaję setki listów od kobiet, które piszą, że nikt tego poświęcenia nie docenia. „Pani Kingo, dzieci odeszły z domu, mąż odszedł do młodszej i co mi zostało teraz z tego poświęcenia?”. To wielki problem. Wydaje mi się, że pozytywny egoizm to wielka wartość. Dom, rodzina – piękna sprawa. Ale jeszcze ja się liczę. Chcę dobrze wyglądać, chcę pójść do kina, przeczytać książkę. Pójść na jakiś kurs, poszerzyć wiedzę. Mam prawo. – A dlaczego zamieszcza Pani w sieci rozebrane zdjęcia?Nie rozebrane. W bikini. Takie stroje, jak pan widzi na plaży. – Też zamieszczam swoje zdjęcia na Facebooku, ale nie rozebrane. Ciekaw jestem, co Panią powoduje?Dobrze się czuję w swoim ciele. Mam też mniej oporów, żeby pokazać odsłonięte ciało. Cieszę się, że portale wrzucają moje stare zdjęcia. I robią porównania. Tak wyglądałam, byłam grubsza, źle umalowana, źle ubrana. Nie zwracałam na to uwagi. Nie dbałam o siebie. Teraz bez problemu mogę pokazać brzuch. A przy okazji, nie mam nic sztucznego. – Serio?Tak. Nie popieram tego dążenia do ideału. Operowania, wsadzania implantów. Ale nie krytykuję, jeśli komuś to poprawia samopoczucie. Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM – Czuje się Pani atrakcyjna?Tak. Ale były takie lata, że miałam kompleksy. Miałam świadomość, że wyglądam gorzej niż inne dziewczyny. Zajmowałam się tylko dziećmi. Przywieźć, zawieźć na zajęcia. Później padałam na twarz. Pamiętam moment, kiedy zostałam sama z córkami, minął jeden miesiąc, drugi, trzeci, pomyślałam: Boże, ja się za chwilę zaganiam na śmierć. Mieszkaliśmy za Warszawą, a dzieci zajęcia – łyżwy, balet – miały w Warszawie. Prowadziłam firmę PR-ową po drugiej stronie miasta. Całe dnie spędzałam w samochodzie, w korkach z dziećmi wciśniętymi w foteliki. Przyszła zima, powiedziałam: „Stop”. Sprawdziłam, jakie zajęcia są pod domem. Sto metrów dalej był publiczny basen i korty tenisowe, gdzie dziewczynki mogły dojeżdżać rowerami. I to było wyzwolenie. Okazało się, że mam trzy godziny czasu dla siebie! Przyzwyczaiłam też dzieci, że wieczorem wychodzę do teatru i to nie dramat, że zostają dwie godziny same z sąsiadką. Rewolucja! Nie szło łatwo, ale byłam bardzo dumna, kiedy udało mi się ją zrobić. – Co dało siłę do rewolucji?Bezsiła. Ja już po prostu nie miałam siły. W pewnym momencie wpadłam w „dzień świstaka”. Myślałam, że zwariuję. Codziennie wydawało mi się, że moje życie się kończy. Sypnęło mi się zdrowie, kręgosłup. Chodziłam na rehabilitację i rehabilitant zaproponował, żeby jego znajomy trener, który mieszkał koło mnie, biegał ze mną rano. Wstawałam o – ciemno, padał śnieg, a ten Marek uparcie przyjeżdżał. I witał mnie z uśmiechem: „Pani Kingo, idziemy”. Myślałam, że go zabiję. Specjalnie wychodziłam w piżamie: „Pan jedzie na kawę, da mi święty spokój”. On na to: „Pani Kingo, i tak pani policzę”. Nie przelewało się, więc ubierałam się i biegłam. Gdy wracałam, moje dzieci siedziały już ubrane, czekały na śniadanie. Wpadałam spocona, czerwona i zziajana. „Tylko nic do mnie nie mówcie, muszę złapać oddech”. W ich oczach było coś, co mi się podobało. Zaskoczenie, niedowierzanie i podziw. Zasłużyłam na ich szacunek. Wcześniej nie zrywałam się o świcie. A teraz wolę wstać rano. Szkoda mi każdej minuty dnia. Im wcześniej mogę wstać, tym lepiej się czuję. Cały rozmowa Romana Praszyńskiego z Kingą Rusin do przeczytania w najnowszym wydaniu magazynu VIVA!, który już od czwartku, 5 października, będzie dostępny w sklepach i kioskach w całej Polsce. A w nim jeszcze Kuba Badach w ogniu pytań Piotra Najsztuba. Cezary Harasimowicz o scenariuszach, które pisze życie. Siostry Zuzanna i Julia Bijoch o miłości, zdradach i rywalizacji. Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM Przeczytaj też: TYLKO U NAS Kinga Rusin po raz pierwszy o zabiegach medycyny estetycznej! Słowa prezenterki zaskakują! Kinga Rusin przeszła spektakularną metamorfozę! Odważne zdjęcia w bikini, które dziennikarka publikuje w mediach społecznościowych, zachwycają wszystkich. Bo, jak twierdzi, ma mniej oporów, żeby pokazywać odsłonięte ciało. Nie ma też problemów, kiedy serwisy internetowe publikują jej stare zdjęcia. „Tak wyglądałam, byłam grubsza, źle umalowana, źle ubrana’’, skwitowała dziennikarka. Zobacz też: „To jest choroba do końca życia’’. TYLKO U NAS Kinga Rusin po raz pierwszy o Hashimoto! EKSKLUZYWNE VIDEO Przeczytaj też: TYLKO U NAS! Kuba Badach: „Wydawało mi się, że facet po trzydziestce już nie czuje motyli w brzuchu’’. Co jeszcze w najnowszym wydaniu magazynu VIVA!? Kinga Rusin o tym, dlaczego zdecydowała się pozować nago w sesji dla VIVY! Kinga Rusin o medycynie estetycznej W rozmowie z Romanem Praszyńskim dla magazynu VIVA! Kinga Rusin zdradziła, dlaczego postanowiła wywrócić swoje życie do góry nogami oraz czy... korzysta z zabiegów medycyny estetycznej! – Dorosła też Pani do zmiany. Podobno wzięła się Pani za siebie, żeby pokazać innym, że można? Przede wszystkim, żeby pokazać sobie. Polska kultura mówi, że prawdziwa kobieta musi się poświęcić. Dla rodziny, dla innych. A co z nią? Dostaję setki listów od kobiet, które piszą, że nikt tego poświęcenia nie docenia. „Pani Kingo, dzieci odeszły z domu, mąż odszedł do młodszej i co mi zostało teraz z tego poświęcenia?”. To wielki problem. Wydaje mi się, że pozytywny egoizm to wielka wartość. Dom, rodzina – piękna sprawa. Ale jeszcze ja się liczę. Chcę dobrze wyglądać, chcę pójść do kina, przeczytać książkę. Pójść na jakiś kurs, poszerzyć wiedzę. Mam prawo. – A dlaczego zamieszcza Pani w sieci rozebrane zdjęcia? Nie rozebrane. W bikini. Takie stroje, jak pan widzi na plaży. – Też zamieszczam swoje zdjęcia na Facebooku, ale nie rozebrane. Ciekaw jestem, co Panią powoduje? Dobrze się czuję w swoim ciele. Mam też mniej oporów, żeby pokazać odsłonięte ciało. Cieszę się, że portale wrzucają moje stare zdjęcia. I robią porównania. Tak wyglądałam, byłam grubsza, źle umalowana, źle ubrana. Nie zwracałam na to uwagi. Nie dbałam o siebie. Teraz bez problemu mogę pokazać brzuch. A przy okazji, nie mam nic sztucznego. Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM – Serio? Tak. Nie popieram tego dążenia do ideału. Operowania, wsadzania implantów. Ale nie krytykuję, jeśli komuś to poprawia samopoczucie. – Czuje się Pani atrakcyjna? Tak. Ale były takie lata, że miałam kompleksy. Miałam świadomość, że wyglądam gorzej niż inne dziewczyny. Zajmowałam się tylko dziećmi. Przywieźć, zawieźć na zajęcia. Później padałam na twarz. Pamiętam moment, kiedy zostałam sama z córkami, minął jeden miesiąc, drugi, trzeci, pomyślałam: Boże, ja się za chwilę zaganiam na śmierć. Mieszkaliśmy za Warszawą, a dzieci zajęcia – łyżwy, balet – miały w Warszawie. Prowadziłam firmę PR-ową po drugiej stronie miasta. Całe dnie spędzałam w samochodzie, w korkach z dziećmi wciśniętymi w foteliki. Przyszła zima, powiedziałam: „Stop”. Sprawdziłam, jakie zajęcia są pod domem. Sto metrów dalej był publiczny basen i korty tenisowe, gdzie dziewczynki mogły dojeżdżać rowerami. I to było wyzwolenie. Okazało się, że mam trzy godziny czasu dla siebie! Przyzwyczaiłam też dzieci, że wieczorem wychodzę do teatru i to nie dramat, że zostają dwie godziny same z sąsiadką. Rewolucja! Nie szło łatwo, ale byłam bardzo dumna, kiedy udało mi się ją zrobić. Cały rozmowa Romana Praszyńskiego z Kingą Rusin do przeczytania w najnowszym wydaniu magazynu VIVA!, który już od czwartku, 5 października, będzie dostępny w sklepach i kioskach w całej Polsce. A w nim jeszcze Kuba Badach w ogniu pytań Piotra Najsztuba. Cezary Harasimowicz o scenariuszach, które pisze życie. Siostry Zuzanna i Julia Bijoch o miłości, zdradach i rywalizacji. Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM Przeczytaj też: TYLKO U NAS! Kinga Rusin po raz pierwszy o związku z Markiem Kujawą: „Gdy się poznaliśmy, nie łączyło nas absolutnie nic’’ @ Stare zdjęcia polskich celebrytów niejednokrotnie powodowały uśmiech na twarzach internautów. Jedni się ich wstydzą, ale inni wręcz przeciwnie, są zadowoleni z metamorfozy, jaką przeszli. Tak jest choćby w przypadku Kingi Rusin, której stare zdjęcia zobaczycie w naszej galerii. Jak komentuje je sama dziennikarka? Polecamy:To jest choroba do końca życia’’. TYLKO U NAS Kinga Rusin po raz pierwszy o Hashimoto! EKSKLUZYWNE VIDEO oraz: TYLKO U NAS Kinga Rusin po raz pierwszy o zabiegach medycyny estetycznej! Słowa prezenterki zaskakują! Peja kontra stare zdjęcia Kingi Rusin Temat starych zdjęć Kingi Rusin wypłynął, gdy okazało się, że w nowym programie Agent Gwiazdy jednym z uczestników będzie raper Rychu Peja. Kilka lat temu artysta w jednej z piosenek rapował właśnie o dziennikarce. Nie były to jednak pochlebne słowa: „Ty czego chcesz ode mnie, czym chcesz mnie skusić, masz seksapilu jak go nie ma Kinga Rusin - brzmią wersy utworu. Przecież nie znów się ślini na mój widok kolejna głupia pi*da sika w gacie, jak Grażyna Torbicka na widok Stinga. Ruszaj się dziewczyno, nie jestem Tedem Bandim i wymienię te znaczące spojrzenia na trasie z Gandim. Pozdrowienia dla bandy, stronię od hulanych zadym choć paliłem duże zady jak te Patrycji Kazadi”, śpiewa Rychu Peja. Teraz raper i dziennikarka mieli okazję spotkać się na planie nowego programu, Kindze Rusin podczas promocji programu przypomniano znamienny utwór. Na szczęście dziennikarka należy do grona gwiazd, które potrafią śmiać się z samych siebie. Rozbawiona stwierdziła, że jest świadoma tego, że nie musi się przecież wszystkim podobać: „Tak to w życiu jest, że nie każdy się każdemu podoba. Ja też mam trochę inny gust”, powiedziała prowadząca Agent-Gwiazdy. Zobacz: Jest z nami od 20 lat. Przypominamy słynne sesje Kingi Rusin dla VIVY! Zdjęcia Kingi Rusin w młodości. Jak wyglądała dziennikarka? Coś w tym jest. Wiadomo przecież, że nie każdy z nas, patrząc na swoje stare fotografie jest zadowolony z tego, jak kiedyś wyglądał, ale dziennikarka nie ma z tym najmniejszego problemu. Co więcej, jak mówiła niedawno w wywiadzie dla VIVY!, nie ukrywa tego i sama uważa, że kiedyś wyglądała o wiele gorzej niż teraz! „Dobrze się czuję w swoim ciele. Mam też mniej oporów, żeby pokazać odsłonięte ciało. Cieszę się, że portale wrzucają moje stare zdjęcia. I robią porównania. Tak wyglądałam, byłam grubsza, źle umalowana, źle ubrana. Nie zwracałam na to uwagi. Nie dbałam o siebie. Teraz bez problemu mogę pokazać brzuch. A przy okazji, nie mam nic sztucznego”, wyznała w rozmowie z Romanem Praszyńskim. Dlaczego nie podobał się wówczas jej wygląd? Jak wyznała dla VIVY! wcześniej poświęcała więcej czasu dzieciom niż sobie. Woziła ich na zajęcia, a w efekcie tego spędzała w samochodzie trzy godziny. „Sprawdziłam, jakie zajęcia są pod domem. Sto metrów dalej był publiczny basen i korty tenisowe, gdzie dziewczynki mogły dojeżdżać rowerami. I to było wyzwolenie. Okazało się, że mam trzy godziny czasu dla siebie! Przyzwyczaiłam też dzieci, że wieczorem wychodzę do teatru i to nie dramat, że zostają dwie godziny same z sąsiadką. Rewolucja! Nie szło łatwo, ale byłam bardzo dumna, kiedy udało mi się ją zrobić”, powiedziała. Faktycznie, King Rusin przeszła spektakularną metamorfozę. Niedawno dziennikarka świętowała 25-lecie swojej zawodowej kariery. Jak wyglądała, gdy zaczynała swoją dziennikarską przygodę? Zobaczcie stare zdjęcia Kingi Rusin! Zobacz: Kinga Rusin podsumowuje 25-lecie dziennikarskiej kariery. Zobaczcie, jak zmieniała się na przestrzeni lat!

kinga rusin medycyna estetyczna